niedziela, 11 września 2016

NASZE INNE AKCJE I INTERWENCJE


:: KOCUREK ::
Wyłapany z stada żyjącego na terenie Elektrociepłowni na ul. Łowieckiej we Wrocławiu. Zostanie odpchlony, odrobaczony, zaszczepiony i wykastrowany. Po dojściu do siebie zostanie wypuszczony w miejscu bytowania i dokarmiania (codziennie przez nas).

Pod opieką Przygarnij Kota od 18.03.2017 (DT Marta C.)

:: KOTKA ::
Wyłapana z stada żyjącego na terenie Elektrociepłowni na ul. Łowieckiej we Wrocławiu. Zostanie odpchlona, odrobaczona, zaszczepiona i wykastrowana. Po dojściu do siebie zostanie wypuszczona w miejscu bytowania i dokarmiania (codziennie przez nas).

Pod opieką Przygarnij Kota od 11.03.2017 (DT Marta C.)

:: PABLO ::
Wyłapany z stada żyjącego na terenie Elektrociepłowni na ul. Łowieckiej we Wrocławiu. Został wykastrowany, odpchlony, odrobaczony i przetestowany FIV/FeLV: ujemny (zdrowy). Źle znosił oklatkowanie i kontakt z człowiekiem. Po dojściu do siebie został wypuszczony w miejscu bytowania i dokarmiania (codziennie przez nas).

Przygarnij Kota: DT Marta W. (31.10-03.11.2016)

:: WIKA ::
Zabrana z Wilczyc wraz z trójką maluchów. Była w bardzo złym stanie, praktycznie przelewała się przez ręce, nie wiedziałyśmy czy przeżyje. Na szczęście pięknie doszła do siebie, nabrała sił i zdrowia. Niestety nie udało nam się znaleźć Wice domu, nawet tymczasowego, dlatego została wypuszczona w miejscu bytowania.
* wykastrowana
* odrobaczona, zaszczepiona (1x) i zachipowana (616096700034973)
* test FIV/FeLV: ujemny (zdrowa)

Przygarnij Kota: DT Marta Cz. (01.07-27.08.2016)


:: IVO ::
IVO to kocurek zabrany na leczenie i kastrację z dużej firmy na Kowalach (na terenie której żyje sporo kotów). Pracownica firmowej kantyny poinformowała nas, że kocurek od jakiegoś czasu nie je. Został wyłapany (26.06.2016) i następnego dnia zawieziony do weterynarza (kocurek jest dziki, nie dał sobie obejrzeć oczka, musiał zostać poddany narkozie, zatem przy okazji został od razu wykastrowany). Miał koci katar i niestety jedno oczko mocno zniszczone, jest już jakaś narośl/bielmo. Ivo dostawał antybiotyk (Unidox), drogie kropelki do oczu (Floxal) i dodatkowo osłonkę przy antybiotykoterapii. Ivo miał też pełno wszołów. Po wyleczeniu został wypuszczony w miejsce bytowania. Przebywał pod opieką PrzygarnijKOTA w DT u Marta Cz.

Rambo był wolno-żyjącym kocurkiem z Kurkowej. Została złapany 16.06.2016 na leczenie, gdyż od tygodnia wyglądał coraz gorzej, w końcu pojawiła się ropa w oczach i coś w rodzaju błotka w pysiu - musiałyśmy mu pomóc. Miał już mocno zaawansowany koci katar. Wydzieliny z nosa podrażniły tak nosek, że zaczął mu krwawić. Kichał non stop zaflegmiając wszystko wkoło. Oczy praktycznie w całości zasłonięte trzecią powieką. Jakby tego było mało Rambo dziwnie chodzi, kołysząc się na boki... Najgorszy był spadek wagi, z dużego, 5-kilowego kota, zrobiło się z niego pół kota. Następnego dnia byłyśmy z Rambulkiem u weta... wiadomo pierwsza diagnoza to zaawansowany koci katar, ale jak zawsze najpierw robimy testy FIV/FeLV i przy tak chorym kocie oczywiście szczegółową morfologię i biochemię... czekamy na wynik testu paskowego... i niestety FIV (koci HIV)... to nie wyrok, ale tylko gdy kot jest w dobrej kondycji. Mimo wszystko wdrażamy leczenie kociego kataru i czekamy na pozostałe wyniki z laboratorium. O godzinie 18 są wyniki, które zwalają nas z nóg, nerki Rambo są w fatalnym stanie, praktycznie już nie pracują... zalecenia dwóch weterynarzy to szybka eutanazja... Musiałyśmy uśpić Rambo, zanim zaczął bardzo cierpieć. Odszedł cichutko, przy swojej karmicielce. Pozostały tylko łzy i żal. Bardzo nam przykro, bardzo nam smutno, wiemy że to była słuszna decyzja, ale ciężko się z tym pogodzić :'( Żegnaj Rambo...


:: Więcej zdjęć ::
WANDZIA została zabrana 21.04.2016 z miejscowości Uraz na leczenie. Kilkuletnia koteczka, która ważyła tyle co mały kociak 2,40kg. Wyjątkowo chuda, odwodniona i słaba. Miała koci katar, który na zewnątrz objawia się delikatną wydzieliną z oka, natomiast oskrzela miała "zawalone". Nic też jadła nic od długiego czasu, a to dlatego, że miała straszne zapalenie dziąseł, aż takie, że ból nie pozwalał jej jeść. Dostawała antybiotyk, lek przeciwbólowy, przeciwzapalny i kroplówki. 19.05.2016 miała zabieg usunięcia prawie wszystkich ząbków (zostały tylko kły). Następnie dostawała steryd, aby zmniejszyć stan zapalny dziąseł. Gdy dziąsła zaczęły wyglądać już dobrze, a Wandzia przybrała na masie (prawie 1,5kg), była gotowa do oddania. 18.06.2016 Wandzia została odwieziona w miejsce bytowania.

[*] Niestety nie udało się... musiałyśmy skrócić męki Czarnej. Mimo starań naszych i wetów stan koteczki się nie poprawiał. Transfuzja nie dawała żadnych efektów, kotka nadal krwawiła, praktycznie wykrwawiała się nam... decyzja była ciężka, ale chyba jedyna. Dałyśmy ciało Czarnej na sekcję na Kliniki na Grunwaldzie (300zł), musimy wiedzieć co jej było, musimy! Czekamy na wyniki.
---
Czarna poza traumą i smutkiem pozostawiła spory dług, prawie 1500zł, do tej pory udało się uzbierać ok 500zł z tego co wiemy (dostajemy rozliczenia raz na miesiąc). Błagamy o pomoc w spłacie długu.


:: Więcej zdjęć ::
Naszą podopieczną była kotka Krzywousta (ma zniekształcone usteczka) wyłapana z wolno-żyjącego stada na Kurkowej. Kotka potrzebowała natychmiastowego leczenia. Wyglądała jakby miała zaawansowany koci katar, jednak okazało się, że jest gorzej, ma niestety ZAPALENIE PŁUC. Dostawała silny antybiotyk (Floron). Kotka była karmiona przez Martę ze strzykawki RC Convalescencem, gdyż niestety nie miała w ogóle apetytu. Zrobiłyśmy RTG i morfologie > miała strasznie niski poziom leukocytów dlatego zostały zrobione testy białaczka/FIV (wyszły ujemne). Podejrzenie padło również na panlekopenie, ale test również wyszedł ujemny. Niestety nie udało się uratować Krzywoustej. Mimo leczenia, kroplówek kotki stan się pogarszał... było tak źle, że podjęłyśmy decyzję o eutanazji. Nie mogłyśmy patrzeć jak cierpi. Nie zrobiłyśmy sekcji, aby nie tracić pieniążków, ale teraz żałujemy... ciągle się zastanawiamy co jej dolegało... wet podejrzewał białaczkę kości, możliwy był też rak (guzki widoczne na RTG). Niestety stan kotki tak szybko się pogorszył, że choroba nie została zdiagnozowana.

Złota Zosia to wolno-żyjąca kotka ze stada z Kurkowej. Kotka jest już po kastracji. Niestety podczas operacji okazało się, że kotka nie jest w dobrej kondycji, miała wiele cyst na jajnikach, a macica była bardzo krucha. Źle zniosła narkozę i długo się dobudzała. Była przez jakiś czas na antybiotyku i obserwacji w DT u Kamili. Po wykurowaniu została wypuszczona w miejsce bytowania.

:: KOCUREK ZE STUDZIENNEJ ::
Nasz nowy, tymczasowy podopieczny to wolno-żyjący kocurek ze Studziennej. Został złapany w fatalnym stanie, ma wielką ranę na tylnej łapie (na udzie), całą zaropiałą - zdjęcia nie pokazują jak bardzo jest źle (czekamy na foty zrobione u weta, może będzie lepiej widać ogrom jego nieszczęścia). Został od razu zabrany do weta na oczyszczenie rany, dostaje antybiotyk (Floron). Do tej pory kosztował nas 127zł za weta. Leczenie potrwa ok 4-6 tygodni.

lipiec 2015

:: KOCUREK Z TĘCZOWEJ ::
Nasz najnowszy, tymczasowy podopieczny to kocurek z Tęczowej. Złapany, gdyż zgłoszono nam, że mały kociak mocno kuleje i trzeba mu pomóc. Kocurek jest dorosły (ale młody, na oko roczny, może2-letni, choć zęby ma połamane,ale bialutkie) i nie ma żadnych widocznych obrażeń (wet nic nie wymacał). Niestety mega chory, ma wyjątkowo napuchnięte węzły chłonne, jest aktualnie na silnym antybiotyku. Jakby tego było mało to ma bardzo chore, jedno oczko, jest obrzęk, rogówka przerasta i robi się bielmo, dostaje różne krople parę razy dziennie (m.in. bardzo szczypiący Naclof oraz Cornergel). Kocurek po wyleczeniu i kastracji zostanie wypuszczony w miejsce bytowania (jest tam karmiony). Trzymajcie kciuki za jego szybki powrót do zdrówka!

lipiec 2015

:: KOCUREK NR 2 Z ŁOWIECKIEJ ::
Nasz kolejny, tymczasowy podopieczny to już drugi kocurek z Łowieckiej. Bardzo chory, na tyle źle się czuł, że praktycznie nie miał siły uciekać i dał się złapać "ręcznie". Jest już w trakcie leczenia w DT u Marty.

lipiec 2015

:: KOTKA Z JUTROSIŃSKIEJ ::
Nasza nowa, tymczasowa podopieczna to kicia złapana na kastracje na Justrosińskiej. Miała zabieg kastracji w dniu 04.07.2015. Po okresie rekonwalescencji i odrobaczeniu wróciła w miejsce bytowania (mieszka przy jednorodzinnym domku, gdzie ma codzienne karmienie i dostała ocieplaną budkę od PrzygarnijKOTA, w której od razu się zadomowiła).

lipiec 2015

:: TRIKOLORKA Z MOKRONOSU DOLNEGO ::
Znowu bezdomne koty... została już zabrana z jedna kicia na kastracje. Niestety ma grzybka na uszkach i jest w trakcie leczenia. Druga kotka ma dwa maluszki, jak je odkarmi to zostanie wyłapana na zabieg.
Została odwieziona (02.07.2015) w miejsce bytowania w Mokronosie.

:: RODZINKA Z INOWROCŁAWSKIEJ ::
Nasi kolejni podopieczny (06.06.2015) to dzielna mamusia z czwórką maleńtasków. Maluszki jak dorosną będą do adopcji, a mamusia po kastracji wróci w miejsce bytowania. Maluszki mają koci katar (są w trakcie leczenia).

:: SREBRNA Z INOWROCŁAWSKIEJ ::
Naszą kolejną tymczasową podopieczną (06.06.2015) jest kotka z ul. Inowroclawskiej, złapana w celu kastracji. W DT u Marty (PrzygarnijKOTA) została też odpchlona oraz odrobaczona. Po rekonwalescencji zostanie wypuszczona w miejscu bytowania.

:: KOTKA Z WĄSKIEJ ::
Naszą kolejną tymczasową podopieczną (06.06.2015) jest kotka z ul. Wąskiej, złapana w celu kastracji. W DT u Marty (PrzygarnijKOTA) została też odpchlona oraz odrobaczona. Po rekonwalescencji zostanie wypuszczona w miejscu bytowania.

:: MAŁA KOTKA Z INOWROCŁAWSKIEJ ::
Mała koteczka zabrana (05.06.2015) z kolejnej piwnicy na Inowrocławskiej/ Legnickiej we Wrocławiu. Miała koci katar, została wyleczona. Przebywała w naszym DT u Beatki, a potem trafiła do Gosi, która znalazła jej domek (01.07.2015) wraz z braciszkiem, który został później dołapany.

:: TRZY KOCIAKI Z INOWROCŁAWSKIEJ ::
Nasi kolejni podopieczny. Trzy małe kociaczki zabrane z jednej z piwnic na Inowrocławskiej/Legnickiej we Wrocławiu (dwa złapane 02.06, a trzeci dołapany następnego dnia). Na mamusie wciąż trwa "polowanie". Dwie dziewczynki i jeden kocurek. Wszystkie niestety mają okropną biegunkę. DT-Anna (PrzygarnijKOTA).


:: Więcej zdjęć ::
:: BATMANEK Z MOKRONOSU DOLNEGO ::
Kocurek został złapany na kastracje. Niestety ma jakąś alergie pokarmową oraz zapalenie dziąseł - zostało wdrożone leczenie, jest na sterydach.


:: Więcej zdjęć ::
:: BURA Z MOKRONOSU DOLNEGO ::
Kicia została złapana na kastracje. Aktualnie dochodzi do siebie po zabiegu. Zostało również wdrożone leczenie, gdyż ma mocne zapalenie dziąseł, jeżeli kuracja nie przyniesie konkretnego efektu, najprawdopodobniej będzie trzeba rozważyć usuniecie części lub wszystkich ząbków.

:: RODZINKA Z KOWAL ::
Kotka od 6 lat mieszkała na terenie dużej firmy na Kowalach we Wrocławiu (spała w Kotłowni). Rodziła co roku, dopiero w maju 2015 została złapana wraz z czwórką małych. Była lekko wychudzona, ale głównie bardzo zmęczona. Została wykastrowana. Cała rodzinka przebywała w DT u Beaty (PrzygarnijKOTA), ale z powodu wyjazdu Beatki w czerwcu 2015 została przeniesiona do DT u Gosi (Za Moimi Drzwiami), która znalazła szybko kociaczkom nowe domki, jedynie mamusia KAWKA nadal szuka domku.

Maj 2015

:: BURY Z ŁOWIECKIEJ ::
Kocurek został złapany na ul. Łowieckiej we Wrocławiu na kastracje i leczenie. Miał wielką przepuklinę na brzuszku, jakąś rankę na boku oraz wszoły. Po wyleczeniu i rekonwalescencji został wypuszczony w miejsce bytowania.

Przebywał w DT u Marty (PrzygarnijKOTA).
Maj 2015

:: KOTKI Z WĄSKIEJ ::
Na ul. Wąskiej we Wrocławiu została złapana w celu kastracji wolno-żyjąca koteczka wraz z malusią kicią. Malutka była chora na koci katar, została wyleczona i znalazła już dobry, stały domek. Mamusia została wykastrowana (była już w kolejnej ciąży) i wypuszczona w miejsce bytowania (ma karmicielkę oraz ciepłą piwnicę). Obie przebywały w DT u Marty (PrzygarnijKOTA).

Przebywał w DT u Marty (PrzygarnijKOTA).
Kwiecień-Maj 2015

:: RODZINKA Z OPOROWA ::
Cztery paro-miesięczne kociaki (3 kocurki i kotka) z długowłosą mamą mieszkały na budowie na Oporowie we Wrocławiu (ul. Sobótki) - nie miały schronienia (mieszkały pod krzakami) i nikt ich nie karmił (czasem robotnicy). Podobno pojawił się tam LIS, który zaczął polować na te maluchy. Kamila z PrzygarnijKOTA z pomocą Anety z FOPu złapały rodzinkę i zawiozły do DT u Beatki.