czwartek, 20 lipca 2017

ZOJKA potrzebuje wsparcia finansowego



Wczoraj (20.07) pod nasze skrzydła wzięłyśmy kotkę w dramatycznym stanie, nie powinnyśmy, bo brakuje nam funduszy, nie wspominając o miejscu. Niestety jej stan spowodował, że miejsce musiało się zrobić, choćby kosztem własnej wygody.

Kicie nazwałyśmy Zojka. Jest najprawdopodobniej po ciężkim wypadku (lub ktoś ją skrzywdził), ma chyba złamaną szczękę - jest mocno przekrzywiona (możliwe, że już nawet się zrosła). Kotka jest bardzo zabiedzona, chudziutka, skóra i kości (2,4kg). Wygląda tak źle na żywo, że nie da się nie uronić łzy patrząc na nią. Ma straszną biegunkę, dosłownie leje się z niej woda. Brzuch wzdęty.

Nikt jej nie pomógł do tej pory :(

Po otworzeniu pyszczka ukazał nam się drugi dramat, kotka ma zdeformowane lub przerośnięte śluzówki. Konieczna będzie biopsja i na pewno operacja. Niedługo spróbujemy zrobić zdjęcie, aby było widać, jak bardzo jest źle, chociaż wątpimy, aby zdjęcie mogło oddać tragedie tej kocinki.

Jakby tego było mało kotka jest oswojona, wystawia swoją przesuniętą bródkę do miziania i jeżeli uda nam się ją uratować to będziemy chciały znaleźć jest najwspanialszy domek pod słońcem - nie możemy pozwolić, aby wróciła w miejsce bytowania, nie po tym co ją spotkało, co przeszła, co jeszcze przejdzie... tyle cierpienia, a ona taka kochana :(

Dzisiaj była na pierwszych oględzinach u weta. Miała pobraną krew, aby sprawdzić jaki jest ogólny stan kotki (czekamy na wyniki) i zrobiłyśmy test FIV/FeLV (ujemny, zdrowa). Przed nią jeszcze masa badań.

Błagamy o wsparcie finansowe, bo środki są już na wykończeniu i nie damy rady bez Waszej pomocy.

Fundacja Przygarnij Kota: 61 1240 4025 1111 0010 7088 3285
Tytuł: "darowizna na Zojkę"


niedziela, 9 lipca 2017

KOTY AKTUALNIE POD NASZĄ OPIEKĄ


DO ADOPCJI

Zainteresowani adopcją proszeni są o wypełnienie ANKIETY ON-LINE.

*** WIĘCEJ SZCZEGÓŁÓW (opisy kotów) ***

INTERWENCJE

Koty nie do adopcji, przebywające u nas podczas kastracji i leczenia.
*** WIĘCEJ SZCZEGÓŁÓW ***

KOTY Z KURKOWEJ

Na Kurkowej i Łowieckiej we Wrocławiu żyje bardzo dużo wolno-żyjących kotów (większość na terenie Elektrociepłowni). Codziennie je karmimy, na bieżąco kastrujemy oraz w razie potrzeby leczymy. Miesięcznie zużywamy ok 65kg karmy (40kg suchej i 25kg mokrej).
*** WIĘCEJ SZCZEGÓŁÓW ***
*** Facebook ***

POMÓŻ NAM POMAGAĆ.
Zbieramy na karmę dla nich:

pomagam.pl/kurkowa2017


poniedziałek, 3 lipca 2017

PUSIA MUSIAŁA MIEĆ KOLEJNĄ OPERACJĘ


pcq Przepraszamy za drastyczne zdjęcia, ale skoro my na to patrzymy to Wy chyba też dacie radę :( Pusia pojechała do Neovetu na ściągnięcie szwów, jednak Pani Natalii nie spodobały się ranki i zrobiła badanie histopatologiczne (dziękujemy za czujność!). Niestety okazało się, że nadal zostały ogniska rakowe. Pusia musiała mieć drugą operację na cito. Okazało się, ze zaraz ma do Neovetu przyjechać dr Gugała ze Szczecina (operował Mumlika) i zgodził się zoperować kotkę od razu. Tym razem został nosek ucięty z zapasem, aby mieć pewność, że nic z raka nie zostało. Strasznie nam żal koteczki, strasznie, ale to jedyna szansa, aby mogła żyć. Bardzo prosimy o wsparcie w pokryciu kosztów operacji i leków.

www.pomagam.pl/kotki_z_rakiem

środa, 28 czerwca 2017

Tuptuś walczy o życie


pcq Bardzo prosimy o pomoc i wsparcie dla Tuptusia. To około 3-tygodniowe maleństwo ważące 220g zostało znalezione z tak zaawansowanym kocim katarem. Zapchlony do granic możliwości. Słaby i wątły. Próbujemy go ratować. Jest karmiony mlekiem w proszku (RC Convalescence).

Potrzebujemy dużo RC Convalescence i mokrej dla kociaczków (Animonda Baby Pate lub RC Baby). Tuptuś jest na antybiotyku (Sunergal) i kroplach do oczu (Naclof, Floxal). Conv i krople są bardzo drogie. Prosimy o wparcie, abyśmy mogły spokojnie kupować czego tylko będzie potrzebował, aby przeżyć i wyzdrowieć.

Fundacja Przygarnij Kota: 61 1240 4025 1111 0010 7088 3285
Tytuł: "darowizna na Tuptusia"

lub SMS na numer: 72365 o treści: S6563 (2,46zł z VAT)

FACEBOOK

niedziela, 11 czerwca 2017

KOCIAKI Z MATKĄ PORZUCONE W ROWIE


pcq Jakim trzeba być skur...ielem, aby zostawić kociaki w podmakającym rowie, przy drodze. Matka kociaków biegała obok kartonu w panice, zdezorientowana. Była już noc, więc zdjęcie mega słabe, choć może nawet lepiej, bo wolimy nie pamiętać tego widoku :/

Kociaki bardzo chore na koci katar. Matka też katar oraz ma chyba uszkodzoną łapkę i ogonek. Jutro wet.

Mamy dla nich bardzo tymczasowe schronienie, w kanciapie bez okien i tylko do 23 czerwca. Pilnie poszukujemy DT!

Prosimy również bardzo o Wasze wsparcie finansowe na leczenie i żywienie całej gromady. Koszta takiej ilości kotów nas totalnie już przytłaczają.

www.pomagam.pl/kotyzrowu

FACEBOOK